Moda na wszystko, co ekologiczne, staje się coraz bardziej popularna. Podobnie, jak moda na zabiegi medycyny estetycznej i na chirurgię plastyczną. Czy te dwie dziedziny można ze sobą w jakiś sposób łączyć? Okazuje się, że tak. A to wszystko za sprawą tak zwanego Lipofillingu, czyli uzupełniania partii skóry własną tkanką tłuszczową i tym samym, pozbywania się jej z tych partii ciała, na których tkanki tłuszczowej jest zbyt wiele.
Marzeniem wielu kobiet jest pozbycie się tkanki tłuszczowej z pewnych partii ciała (np. pośladków, ud), a tym samym zwiększenie innych części swojego ciała (np. piersi). Okazuje się, że marzenie to jest nie tylko możliwe, ale też bezpieczne i w stosunku do klasycznych zabiegów chirurgicznych mało inwazyjne. A to wszystko dzięki temu, że w przypadku lipofillingu, do uzupełniania „powiększanych” partii ciała wykorzystujemy swoją własną tkankę tłuszczową, dla naszego organizmu neutralną i naturalną.
Właśnie dlatego, zabiegi te nazywane są zabiegami chirurgii ekologicznej. Implanty oraz wstrzykiwane podskórnie substancje chemiczne niewiele mają wspólnego z naturalnymi. Co innego nasza własna tkanka tłuszczowa – dla naszego organizmu zupełnie bezpieczna.
Jak się okazuje, dziedzina lipofillingu staje się coraz bardziej popularna, a lekarze chirurdzy coraz częściej zalecają ją swoim pacjentkom, jako metody poprawy urody w mniejszym stopniu inwazyjne, a podobnie skuteczne. Niezależnie od tego, na jaki zabieg chirurgiczny się decydujemy, podstawą każdego z nich, jest pobranie tkanki tłuszczowej z okolic, z których pragniemy pozbyć się „ciałka”. Zazwyczaj więc, pacjentki decydują się na liposukcję z okolic brzucha, pośladków i ud. W zamian tkanka tłuszczowa wędruje w okolice biustu (zabieg powiększania piersi), bądź w okolice twarzy. W przypadku piersi zabieg nie musi polegać jedynie na ich powiększeniu, ale także skorygowaniu nierówności asymetrii piersi lub wypełnieniu ich w przypadku np. pooperacyjnych ubytków związanych z wycięciem guza.
W przypadku korygowania wyglądu twarzy, tkanka tłuszczowa pozwala naturalnie i nieinwazyjnie wygładzić zmarszczki bruzdy powstałe w okolicy zapadniętych policzków, w okolicach ust, czy na czole i brodzie. Lipofilling wykorzystuje się także przy poprawianiu wyglądu ust – wstrzykując tkankę tłuszczową w usta możemy poprawić ich kształt i skorygować wielkość.
To w jaki sposób korygujemy wygląd poszczególnych okolic naszego ciała i skąd pobieramy tkankę tłuszczową, jest szczegółowo ustalane z chirurgiem specjalizującym się w lipofillingu. Badania i szczegółowy wywiad pozwolą bowiem specjaliście dokładnie określić skąd najlepiej pobrać tkankę potrzebną do wypełniania, tak by jej ubytek był tak samo satysfakcjonujący, jak i efekty wypełnienia innych części ciała. Po zabiegu lipofillingu około 25% przeszczepionej tkanki tłuszczowej stopniowo wchłania się przez organizm, co pozwala uzyskać naturalny i nieprzesadzony wygląd. Po około pół roku od pierwszego zabiegu można poprawiać efekty, aż do uzyskania w pełni satysfakcjonującego efektu.
Zalety chirurgii ekologicznej:
- zabieg jest w pełni bezpieczny i małoinwazyjny, nie ma możliwości, by tkanka tłuszczowa uczuliła lub podrażniła pacjenta,
- krótki czas trwania zabiegu i krótki czas rekonwalescencji – zabieg trwa do godziny w znieczuleniu ogólnym, po jego zakończeniu na 2 dzień można już zwykle udać się do domu,
- brak blizn i widocznych śladów przebycia zabiegu,
- zabieg można powtarzać kilkakrotnie, aż do momentu, gdy uzyskamy w pełni satysfakcjonujący efekt
Ceny zabiegu lipofillingu wahają się w okolicach 8 - 10 tysięcy złotych.
Zabieg można wykonać m.in. w: