Wydawać by się mogło, że częścią naszej natury jest życie z jedną osobą i dozgonna wierność swojemu partnerowi. Tymczasem dochowanie wierności swojemu partnerowi przerasta wiele osób, które decydują się na życie w poligamii – spotykając się, będąc czy kochając więcej niż jedną osobę jednocześnie. Co tak naprawdę tkwi w naszej naturze – monogamia, czy poligamia? Dlaczego nie każdy z nas potrafi być tylko z jedną osobą jednocześnie?
Monogamia oznacza wiązanie się z jedną osobą na stałe i dochowywanie jej wierności. Poligamia wręcz przeciwnie – jej zasadą jest bycie w związku, z co najmniej dwoma osobami jednocześnie, zdradzanie ich wzajemnie, bądź bycie z innymi za ich zgodą. Istnieją kultury oraz religie, w których poligamia jest przywilejem, a nawet przymusem. W naszej tradycji, która dopuszcza formalnie jedynie związki monogamiczne, odbiera się ją jednak, jako nieuczciwość w stosunku do drugiej osoby oraz zdradę.
Dlaczego niektórym tak trudno jest żyć w monogamii?
Pod względem swojego stosunku do związków ludzie dzielą się na osoby zdolne do życia w związkach monogamicznych i na tych, którzy nie wyobrażają sobie życia jedynie z jedną osobą. Dla poligamistów oczywistym jest wiązanie się z kilkoma partnerami jednocześnie, darzenie ich takimi samymi uczuciami i traktowaniem ich jednakowo. Być może wiąże się to z tym, że nie chcą się oni ograniczać w swoich uczuciach i pragną darzyć nimi możliwie jak najwięcej bliskich sobie osób. Poligamia nie musi być zła ani krzywdząca dla żadnej ze stron w związku – ale tylko wtedy, gdy każdy wyraża na nią zgodę i akceptuje ją. Niestety rzadko kiedy spotyka się tak zgrane układy, zwykle poligamia jest dla partnerów tej samej osoby krzywdząca i traktowana w kategorii zdrady. Ale dla osób, które nie potrafią być jedynie z jedną osobą i mają potrzebę posiadania wielu partnerów jest jedynym, choć niestety krzywdzącym rozwiązaniem.
Jak poligamia skutkuje na psychikę i życie człowieka?
W zależności od tego, z jakim środowiskiem mamy do czynienia, poligamia jednym może przynosić szczęście, a dla innych może stanowić największy koszmar i cierpienie. W naszej kulturze zdrada partnerów lub też bycie z kilkoma osobami jednocześnie traktowana jest, jako oszustwo i ogromna nielojalność. Dla każdej ze stron jest to sytuacja ciężka, która silnie oddziałuje na psychikę i zaburza życie osobiste człowieka. Myśl o tym, że nie jesteśmy w stanie kochać jednej osoby, nie zdradzając jej z drugą niszczy poczucie własnej wartości, doprowadza do wielu nieprzyjemnych sytuacji i w końcu niszczy życie – zarówno te osobiste, jak i rodzinne.
Czy związki poligamiczne mogą mieć przyszłość?
W pewnych kulturach poligamia jest akceptowana i traktowana, jako norma. W naszej tradycji może mieć przyszłość jedynie w sytuacjach, w których godzą się na nią wszystkie strony. Z pewnością może być ona wygodna dla osób, które spotykają się ze sobą, chcą ze sobą być, ale nie traktują się na tyle poważnie, by czuć zazdrość o kolejnego partnera osoby z którą są. Być może pewne osoby satysfakcjonuje takie rozwiązanie, traktowane jako luźniejszy układ oraz tak zwany wolny związek. W środowiskach, w których dominuje szacunek dla instytucji małżeństwa, a zdrada traktowana jest jako najgorsza forma skrzywdzenia partnera z pewnością rozwiązanie takie nie ma racji bytu. Ale o tym, czy warto być w związku poligamicznym, decyduje już ten, kto będąc z kimś może postawić sobie pytanie, czy jest w stanie kochać jedną osobą i dochować jej wierności.