Pierwszy płacz swojego dziecka usłyszysz już na sali porodowej. Wtedy płacz oznaczać będzie pierwszy oddech, który maleństwo musi wykonać. Pierwsze godziny, a być może nawet kilkanaście godzin masz szansę nie usłyszeć w ogóle płaczu dziecka – po porodzie wiele dzieci jest bardzo spokojnych i śpią wtulone w ramiona mamy lub w szpitalnych łóżeczkach.
Kiedy jednak miną pierwsze godziny, potem dni i tygodnie płacz swojego dziecka będziesz słyszeć coraz częściej. Być może będą to tylko krótkie fazy płaczu, być może twój maluch będzie miał siły płakać nawet kilka – a czasem kilkanaście godzin z rzędu. Niezależnie od tego jak długo będzie trwał płacz, reaguj na niego od razu, nie ufając w stare powiedzenia, że dziecko musi się wypłakać lub „przewietrzyć sobie płuca”.
Dla noworodka płacz jest jedyną formą komunikacji ze światem. Nie jest ani złośliwy, ani celowy, ani nie pozbawiony sensu. Płaczące dziecko coś chce przekazać – a rolą rodzica jest znalezienie powodu dla którego maluch płacze i podjęcie prób uspokojenia go lub zlikwidowania powodu, dla którego dziecko zanosi się krzykiem. A z jakich powodów noworodki płaczą najczęściej?
- Są głodne. Głód to zwykle najczęstsza przyczyna płaczu dzieci, którą na szczęście bardzo szybko da się wykluczyć karmiąc maluszka. Płacz spowodowany głodem rozpoczyna się zwykle po przebudzeniu – dziecko na początku cicho kwili, a kiedy nikt nie reaguje zaczyna płakać coraz głośniej. Przystawione do piersi dziecko zwykle od razu się uspokaja, podobnie jak dzieci, które dostają od razu butelkę. Charakterystyczne dla płaczu spowodowanego głodem jest również szukanie przez dziecka piersi ( maluch kiwa główką na boki) lub ssanie palców lub grzbietu rączki.
- Mają mokrą pieluszkę. Niektóre dzieci szybko sygnalizują fakt, że ich pielucha nie jest do końca czysta. Najlepiej od razu przewinąć malca, tak aby czuł się komfortowo. Podczas ubierania sprawdź czy pielucha nie uwiera dziecka, czy nie podrażnia jego ciałka. Posmaruj jego pupę kremem jeśli widzisz odparzenia, ponieważ może być to kolejna przyczyna płaczu.
- Mają wzdęcia lub kolki. Te dolegliwości zaczynają się zwykle w pierwszym miesiącu życia i trwają do ok. 3-4 miesiąca. Niedojrzałe jelita malucha bardzo boleśnie reagują na posiłki karmiącej mamy lub pewne składniki mleka modyfikowanego. Układ pokarmowy malucha uczy się dopiero pewnych potraw – dlatego prawie połowę dzieci dotyka problem kolki. Ponieważ zarówno wzdęcia jak i kolki są bolesne, maluch krzyczy, robi się czerwony, dodatkowo pręży się i wygina. Takiemu dziecku potrzeba uspokojenia oraz pomocy – w postaci ciepłego okładu, masażu brzuszka lub leków. Ponieważ kolka może trwać nawet całą noc lub dzień – nie zwlekaj z niesieniem pomocy dziecku – potrzebuje ono ulgi w cierpieniu, a nie czasu na to aby się „wypłakać”.
- Chcą, aby je przytulić. Dzieci potrzebują ciepła, czułości i bliskości, dlatego zostawione samotnie w łóżeczku nagle potrafią zanosić się głośnym płaczem. Ich potrzeba czucia ciepła ciała mamy lub taty jest ogromna, a niemowlęta uwielbiają być przytulane i dotykane, czując się wtedy dobrze i bezpiecznie. Nie martw się, że maluch wykorzysta płacz do uzyskania przytulania na każde zawołanie – noworodki i małe niemowlęta nie potrafią manipulować. Ich płacz wynika z ogromnej potrzeby bliskości – dlatego daj ją dziecku jeśli tylko jej potrzebuje.
- Jest im za ciepło lub za zimno. Mamy – często za namową babć – nierzadko przegrzewają swoje dzieci na co te reagują głośnym płaczem. Ubranie malca w kilka warstw ubranek i nakrycie ciepłym kocem, może spowodować, że dziecko przez dłuższy czas będzie krzyczeć – i nie przestanie dopóki nie zostanie pozbawione zbyt dużej ilości ubrań. Maluch któremu jest za ciepło z reguły macha rączkami i nóżkami, można też zauważyć, że jest spocony (najlepiej czuć to dotykając karku dziecka). Dla pewności stosuj podstawową zasadę – ubierania malucha o jedną warstwę więcej niż samą siebie. Pamiętaj jednak, że warstwa to kocyk, śpioszki lub okrycie gondoli wózka.
- Jest im niewygodnie. Za ciasno upięte spodenki, podwinięta koszulka, zwinięta pielucha – to tylko część rzeczy jaka może doprowadzić noworodka do płaczu. Nie potrafi on sam poprawić swoich ubranek lub wyzwolić się ze zbytnio opiętego kombinezonu – dlatego zaczyna głośno płakać. Ponieważ w inny sposób niż eliminacja potencjalnych niewygód nie uda nam się znaleźć problemu – pozostaje poszukać go i na spokojnie postarać się znaleźć przyczynę płaczu malca.
- Są chore. Czasami płacz ma również poważne podłoże i towarzyszy chorobie dziecka. Dlatego jeśli tylko coś ci podpowiada, że malec jest chory – jak najszybciej udaj się do lekarza. Płacz wynikający ze złego samopoczucia charakteryzuje się tym, że jest słaby – wyglądający jakby dziecko chciało, ale nie miało siły płakać.
Niejednokrotnie mimo podjęcia wielu prób, rodzice nie są w stanie ukoić płaczu dziecka. Kiedy nic nie pomaga można przystawić malca do piersi lub podać dziecku smoczek. Pozostawienie go samego, czekanie aż się „wypłacze” nie ma sensu, ponieważ dziecko będzie wykończone krzykiem, a problem który powoduje płacz i tak nie zostanie usunięty. Dlatego w miarę sił starajmy się zawsze ukoić płacz dziecka.
Pocieszające może być to, że z biegiem płaczu będzie coraz mniej, a coraz bardziej komunikatywne dziecko będzie samo wskazywać jego przyczynę. Jak na razie pozostaje jednak pomagać dziecku aż do skutku, dbając o to, aby powodów do płaczu noworodka było jak najmniej.